Schodzimy do podziemia, czyli wielka 50% wyprzedaż

Chciałam napisać, że zamykamy Rupieciarnię, żeby było bardziej dramatycznie, ale to oczywiście nieprawda. Nie wiem w ogóle, czy byłabym w stanie kiedykolwiek totalnie zamknąć, bo Rupieciarnia jest jak moje 4 dziecko. Tyle, że nie z Mężem, a z Agnieszką:) Od wielu miesięcy mielimy już w sobie z Agą ten temat- co chcemy robić, co nas[…]