Wianki w gorączce

W Rupieciarni panuje prawdziwie świąteczna gorączka. Chyba nikogo to nie dziwi, prawda? Najbardziej pewnie dziwi mnie, bo jakoś tak zawsze się to wszystko powoli rozkręca, a potem jak ruszy z kopyta, to już nawet nie jedziemy „do taktu turkoce i puka i stuka” jak w „Lokomotywie”- my jesteśmy już prawie jak odrzutowiec! Dni mijają nam[…]

Wianki wielkanocne

Pokazywałam je już chyba wszędzie, ale jakoś zapomniałam o blogu. Ostatnio mam problem czasowy i chyba też trochę motywacyjny do pisania kolejnych notek. Zaskakujące, bo choć nie mam konta na FB, a służbowe rupieciarniowe prowadzi Agatka, a ja tylko zaglądam na nie od czasu, to jakoś kultura krótkich obrazkowych postów wkrada się powoli do mojego[…]