Wianki w gorączce

W Rupieciarni panuje prawdziwie świąteczna gorączka. Chyba nikogo to nie dziwi, prawda? Najbardziej pewnie dziwi mnie, bo jakoś tak zawsze się to wszystko powoli rozkręca, a potem jak ruszy z kopyta, to już nawet nie jedziemy „do taktu turkoce i puka i stuka” jak w „Lokomotywie”- my jesteśmy już prawie jak odrzutowiec! Dni mijają nam[…]