Po powrocie nadal w klimatach podróżniczych

Chyba nigdy się tego nie nauczę- tych powrotów do domu. Do mieszkania nieużywanego przez wiele, wiele dni, gdzie unosi się taki specyficzny zapach nieużywania właśnie. Nie, że śmierdzi, bo przecież nie zapominamy o wyrzuceniu śmieci i wymyciu naczyń przed wyjazdem, ale pachnie tak jakoś dziwnie… Nie przyzwyczaję się do tych zmian czasu, a z każdą[…]