I bejca uratuje Ci życie

Zeszłego tygodnia ze swojego życia właściwie w ogóle nie pamiętam. Nie wiem jaka była pogoda ani co jedliśmy, ale chyba coś musieliśmy jeść. Nie pamiętam, co czytałam dziewczynkom na dobranoc, chociaż to pewnie dlatego, że tego po prostu nie robiłam. Wszystkie obowiązki przejął ode mnie Rafał, po to, żebym zaraz po kolacji mogła lecieć do[…]

Album z okazji narodzin dla malutkiej Ani

Dzisiaj będzie krótko, bo musze lecieć popracowac do Rupieciarni. Tak dawno tam nie byłam (ostatnio 6 godzin temu), że zdazyłam sie stęsknić. No i podłogi też wołają chociaż o pozamiatanie przed jutrzejszymi warsztatami. Zleceniodawcą tego albumu była po raz kolejny pani Dominika. Miałam już okazję wykonać dla Niej ten album Franka, który cieszy się dużym[…]