Album urodzinowy Borysa, czyli #kochamterobote

Ale zanim o kochaniu, to trochę o hejtowaniu, nieznoszeniu, nienawidzeniu i ogólnym zmęczeniu. I daję sobie do tego prawo tylko przez 3 dni- od ostatniego piątku do kończącej się właśnie niedzieli. Ta chwilowa przerwa od scrapbookingu, którym poczułam wyjątkowy przesyt w ciągu ostatnich dwóch tygodni, wykonujac wraz z Agnieszka kilkanaście albumów o tematyce szkolnej, pozwoliła mi odzyskać równowagę i zatęsknić znowu za skalpelem w jednej, a Magikiem w drugiej ręce. Tego drugiego zresztą nie mam, bo klej się skończył, czyli jest bieda. Hm… chyba się jeszcze nie pozbierałam- pewnie jutro świat będzie wyglądął inaczej i po prostu pojadę kupić kilka tubek kleju, żeby znowu móc spokojnie pracować.

Żeby postawić się na nogi przyda mi się także jakieś miłe wspomnienie dobrze wykonanej pracy. I tu wkracza na scenę Borys i jego album urodzinowy. A raczej Agnieszka. A właściwie to Agnieszka z Borysem- najpierw Ona, a potem On.

Agnieszka, narzeczona Borysa, której zostałyśmy polecone przez kochaną Paulinkę (czyli na początku jednak była Paulina, jeszcze przed Agnieszka i przed Borysem), wraz z grupą krewnych i znajomych oraz zdaje się rodziny, zgłosila się do nas z pomysłem wykonania szałowego albumu na 30-te urodziny Borysa. Udało się zebrać kapitalny materiał albumowy- nie tylko zdjęć, ale także życzeń popisanych przez wszystkich uczestników spisku oraz wierszy i tekstów piosenek, których autorem był sam Jubilat, niewiedzący o tym, że zostaną one wydane w albumie. Ta kapitalna ekipa z Agnieszką na czele dostarczyła mi świetny materiał, z którego zaśmiewałysmy się z moją Agnieszką do rozpuku, nie wiedząc pewnie nawet do końca, co nas tak cieszy.

Robota zaś cieszyła mnie niezmiernie, bo:

  • po pierwsze: taki fajny Borys, co to umie się śmiać sam z siebie i ma wiele twarzy i luz kompletny i dystans i poczucie humoru, a wszystko to znalazło sie w albumie- jak cudowny jest świat, dzieki takim wariatom!
  • po drugie: Agnieszka dała mi całowity luz jeśli chodzi o kompozycję całości, co zawsze dobrze działa na mnie psychicznie,
  • po trzecie: ten album urodzinowy był znakomitą odskocznią od wszystkich albumów szkolnych, które w tym czasie powstawały w pracowni.

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (2)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (3)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (4)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (5)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (6)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (11)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (12)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (13)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (14)

(Pierwszy raz też robiłam w albumie takie strony wyłacznie na zapiski- taką kronikę, bo na stronach byl czysty tekst: życzneia, wiersze i piosenki, który trzeba było jakoś sensownie ozdobic, bo nie sztuka jest przecież wydrukowac coś na kartce i przykleic do drugiej kartki. Ot, ciekawostka!)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (7)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (8)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (9)

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (10)

Na koniec chyba zaś robota ucieszyła najpierw Agnieszkę: „Aaaaaaaaa jest piękny !!!!! Dziekuje!!!!!!! :))))) :)))) jest świetny u w ogole jestes genialna !!!!! Aaaaaa „ i potem: „:)))) no reklamę Wam tu robie na pol Warszawy” (dzięki za tę reklamę:), a na końcu dostałyśmy zdjęcie najpiękniejsze i wzruszającą relację na temat reakcji Głównego Bohatera:

rupieciarnia_album_urodzinowy_borysa30 (1)

I Borys fajny chłopak, zgodził się pokazać Wam tu na blogu ze swoim albumem, który zresztą będzie wystawiony do ogladania niczym księga w Pałacu Prezydenckim podczas zbliżającego się wesela Agnieszki i Borysa. Czuję, że będzie szał!

A ja dziękuję Wam Kochani, bo dzięki temu, że mogłam zrobić ten album urodzinowy i dostać takie świetne recenzje („dziekuje Marto za to, ze Pomoglas upiększyć ten dzien!!!„), czuję,, obie czujemy z Agnieszką, że ta nasza zabawa w farbki i papierki, ma sens nie tylko dla nas.

2 thoughts on “Album urodzinowy Borysa, czyli #kochamterobote

  • To wszystko absolutna prawda :))) Dziewczyny -Marta i Agnieszka – chyba najbardziej Marta, bo to Ona odpowiadała na moje dramatyczne maile o 1 w nocy – absolutnie zasługują na pełne zaufanie – a co za tym idzie i szacunek, ze kawał świetnej i co bardzo ważne na czas wykonanej roboty! :))) Borys powiedział, ze nigdy nie dostał bardziej wzruszającego prezentu! Dziekuje Marto!!! Dziekuje Agnieszko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *