Czym żyje nasza pracownia w pierwszy dzień wiosny

Co tu się dzieje?

W pierwszy dzień wiosny wyprawiamy „za morze” wiosenną kompozycję z kwiatów. Nie stroik i nie wianek, bo rzecz miała być całoroczna. Kwiaty dokładnie określone- kolorystyka pudrowo-kremowa z szeroką roziętością gałęzi. „Żeby był duży”. No to stworzyłam takie coś i poszło w świat.

rupieciarnia_stroik_bukiet1

rupieciarnia_stroik_bukiet2

rupieciarnia_stroik_bukiet3

rupieciarnia_stroik_bukiet4

rupieciarnia_stroik_bukiet5

rupieciarnia_stroik_bukiet6

Coś mi niewiosenne te kolory na zdjęciach wyszły, ale możecie sobie wyobrazić tę niemalże pachnącą plastikową roślinność:)

Poza tym z Agą szalejemy- nasza pracownia dziś kolorowa. Ja w spódnicy w kwiaty i w żółtych butach, a Aga, ze względu na dzień kolorwej skarpety- tak jak widać na załączonym obrazku.

rupieciarnia_kolorowo

Czyli działamy, a w głowie kwiaty. Lub jakby to powiedział kiedyś mój brat- „wir w bani”:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *