Dziewczyny od zadań specjalnych

Zawijamy rękawy aż po łokcie, wykałaczki pod powieki, żeby nie zasnąć, do żołądka kolejne kawy, o ile ktoś pije… w sumie to nie wiem jakie są sposoby na to, żeby przetrwać ten maraton, który mamy w Rupieciarni. W związku z urlopem oprócz normalnej pracy mamy jeszcze do pokończenia sporo zamówień, które normalnie byśmy realizowały około połowy lipca. A tak- nie ma taryfy ulgowej. Wszystkie trzy- Aga, Agata i ja, dajemy z siebie wszystko., a Agata ma przy tym prawdziwy chrzest bojowy.

W ostatnim czasie też okazuje się, że zaczynamy się specjalizować w zadaniach, których inni się w ogóle nie podejmują.

„Rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki, a na cuda trzeba trochę poczekać”- to nasza maksyma na dzień dzisiejszy.

Poniżej, już niestety tylko w mailu zbiorowym, pokazuję Wam, co poczyniłyśmy w ciągu ostatnich mniej więcej dwóch tygodni, a muszę zaznaczyć, że nie jest to wszystko, bo pracujemy w takim tempie (oczywiście nie obniżając jakości:), że części rzeczy nie zdążymy nawet sfotografować, bo zostają nam wyjęte prosto spod skalpela.

Gotowi? No to lecim z prasówką, bo już przestałam się łudzić, że kiedyś przerwa w zamówieniach będzie na tyle duża, że uda nam się po pierwsze posprzątać pracownię także na zapleczu, a po drugie- wrócić do robienia pięknych długich wpisów poświęconych każdej z realizacji z osobna. To se ne wrati hehe.

Sezon albumów dla pań nauczycielek już się kończy, ale faktycznie wykonałyśmy tego bardzo dużo. Ostatni oddałyśmy właściwie dzisiaj i był to właśnie album specjalny, bo z listami dzieci. Każde pisane na osobnej kartce, każde na inne papeterii, a oprawie tego okazało się tak trudne, że żaden introligator nie chciał się tego podjąć. A my to zrobiłyśmy ręcami Agaty i wyszło super:

_DSC7239

_DSC7242

_DSC7243

 Niżej kilka bardziej standardowych prac, czyli oprawione kolorowe rysunki dzieci:

_DSC6973

_DSC6976

A tu rysunek, który zrobiła dla Pań moja Tośka:

_DSC6977

_DSC7096

_DSC7099

_DSC7123

I jeszcze większy kaliber- czyli album ze zdjęciami i pracami dzieci. Każda karta była tu ozdabiana, a na okładce kwiaty, na które zgodziłam się tylko dlatego, że do albumu zostało zamówione specjalne pudełko do jego przechowywania.

_DSC7128

_DSC7134

_DSC7135

_DSC7136

_DSC7137

Innym zupełnie tematem było przygotowanie 50 karteczek/wizytówek na kongres w Bułgarii (czyli zapuszczamy macki międzynarodowo!). Wszystkie z motywem róży, która jest symbolem tego kraju.

_DSC7089

Jeszcze inna działka, w której działamy intensywnie to oczywiście śluby, a teraz mamy, że się tak wyrażę, szczyt sezonu. Z tej okazji przygotowujemy księgi gości z dowolnie wybranym motywem:

tu na przykład były trójkąty i strzałki

_DSC7117

tu kolor granatowy, a całość elegancka:

_DSC7174

a tu retro motyw kwiatowo-drzewowy i koniecznie z parą młodą na rowerze, która to para została wypatrzona na jednej z naszych poprzednich realizacji:

_DSC7232

_DSC7231

Ponieważ jednak żadnego tematu się nie boimy, to dziś wyszły z naszej pracowni okładki albumów ślubnych z motywem żaby. Niestety bez zdjęcia, ale liczę na to, że zamawiająca Zosia wyśle mi zdjęcie końcowego swojego dzieła. A będzie co pokazywać, bo Zosia wkleja do albumów 800 (sic!) zdjęć Państwa Młodych. Zostały one wyłudzone w ramach szeroko zakrojonego spisku, o którym Młodzi oczywiście nic nie wiedzą.

Na końcu jednego z albumów Zosia postanowiła opisać, kto jej pomógł przy tym gigantycznym projekcie.

W spisku udział wzięli:

Reżyseria i wykonanie:

Zosia S. – Świadkowa (NIE JEHOWY!)

Irena D. – Mama (zdjęcia z dzieciństwa)

Marta D. – Kuzynka (zdjęcia z dzieciństwa)
Anna D. – Siostra (zarządzała siatką szpiegowską w rodzinie)
Tomasz D. – Tata (Głowa Rodziny D…. nawet jak nie wie to spiskuje)

Małgorzata C. – Mama (zdjęcia z dzieciństwa)

Ryszard C. – Tata (zdjęcia z dzieciństwa)

Michał P. – Świadek (szpieg nr 1) – prawa ręka reżysera 😉

Nikola W. (szpieg nr 2) – lewa ręka reżysera 😉
Mateusz G. (szpieg nr 3) – (najbardziej zakonspirowany szpieg w całej siatce szpiegowskiej)

 

W pozostałych rolach:

Iva N. – spisek sięga za granicę

Kamila G. – fotograf i mózg zadań specjalnych…

Wczoraj Zosia zarwała noc nie kładąc się wcale, żeby to skończyć. Dzisiaj wiem, że tez walczy, bo kilka minut temu wysłała nam maila. Więc jeśli się martwiłam, że wczoraj nie spałam do drugiej w nocy, to mogę się pocieszyć, że jest ktoś bardziej hardkorowy.., Ale dzięki takim osobom świat się kręci i jest dobrze i wesoło!

No i nie muszę mówić, że oprócz nas nikt w dwa dni nie chciał przygotować oprawy do tylu zdjęć?

Okej, do tematu… śluby, czyli że robimy tez albumy ślubne po prostu:

_DSC6926

a w międzyczasie albumy komunijne…

_DSC6932

ale jednak jak ślubne, to też podziękowania dla rodziców w formie albumu. Tu kilka zdjęć projektu dla pani Angeliki i pana Grzegorza, którzy w sumie zamówili aż 5 albumów dla różnych członków rodziny:

_DSC7199

_DSC7203

_DSC7209

_DSC7213

Pracowałam nad tym długo, ale efekt zdecydowanie wart wysiłku, bo po wszystkim dostałam bardzo miłego maila od pani Angeliki:) /To lubię w tej robocie:)/

Dekupażowo też się kręci- w tej chwili Agnieszka pracuje nad 4 (sic!) projektami równocześnie. Chyba zaczniemy na stałe stosować tę metodę pracy, bo gdy jedna skrzynka wysycha można malować drugą, trzecią lub czwartą. Tą skrzynkę dla Zosi od tych rodziców Aga dekupażowała, a potem ją troszkę scrapnęłyśmy:

_DSC7223

I to już byłby prawie koniec, a tu dzisiaj jeszcze napatoczył się taki albumik scrapowy dla dziewczyny, której pasją jest fotografia. Dostanie go w prezencie na 30 urodziny, więc ciiiichooo…

_DSC7235

_DSC7237

_DSC7238

Ok, finito. Pozostał mi pewien niedosyt, a wam?

Się rozpisałam… To po to, żebyście mieli co czytać, gdy ja będę na wakacjach. To czytajcie sobie po kawałeczku i oglądajcie po jednym zdjęciu. Szkoda tylko, że napisałam tę cenną radę na samym końcu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *