Warsztaty w czerwcu

marta 18.05.2012, 11:11

Z czerwcem i warsztatami jest kłopot. Z kilku powodów i różnych zobowiązań jakie mamy z Kasią (wiecie- tak cicho sza, to wszystko z powodu EURO hihi), ale przede wszystkim z powodu lokalu.

Od kliku dni odbieramy bardzo silne sygnały o tym, że termin naszej wyprowadzki z Długiej zbliża się wielkimi krokami. Może to tylko plotki, ale może jednak coś jest na rzeczy. Na razie nic pewnego nie wiemy, ale może być tak, że w czerwcu będziemy musiały powoli zacząć się pakować. Ze względu na to jak mamy skonstruowaną umowę najmu, wszystkiego dowiemy sie z końcem maja- czy dostaniemy wypowiedzenie, czy nie.

Dlatego póki co nie chcę ryzykować i już teraz umawiać się z Wami na zajęcia, które być może nie miałyby szansy się odbyć. Ustalam tylko póki co warsztaty ze scrapbookingu dla początkujących, na których będziemy robić album „7 wspomnień”, które planujemy w absolutnie bezpiecznym terminie 2. czerwca. 

Mam jeszcze dwa pomysły na warsztaty w czerwcu- jeden malarski (chciałabym zrobić piękny malowany na turkusowo, ozdabiany koronką taborecik) i jeszcze jeden scrapowo-albumowy, ale czy i kiedy się odbędą, to będę wiedziała z końcem maja. Dlatego musicie zaglądać na stronę warsztatów, a tymczasem korzystać z tego, co jest, czyli warsztatów z „7 wspomnień” (zachęcam szczególnie początkujące osoby, zwłaszcza takie kompletnie zielone, bo wiem, że wiele takich nas czyta i się czai z przyjściem do Rupieciarni zupełnie niepotrzebnie) i jeszcze poniedziałkowych warsztatów herbacianych dla mamy.

Si ju, idę pracować!

Kategorie: warsztaty, Komentarze: brak komentarzy »

Wyzwanie z wyzwaniami

marta 17.05.2012, 21:56

Maja, wywołałaś mnie karnie do uzupełnienia kwestii wyzwań. A dla mnie te wyzwania to duże wyzwanie ostatnio, bo pracy jak wiecie mam całą masę i siłą rzeczy coś musi wypaść z kolejki rzeczy absolutnie najważniejszych.

Cieszę się jednak bardzo, że Wy się tym nie zrażacie i tłumnie bierzecie udział w zabawie. Nie udało mi się nawet zniechęcić Was tym, że w zeszłym tygodniu trzeba było się zmierzyć z dwoma zadaniami. Wręcz przeciwnie- widzę, że jesteście ambitne i prawdziwe wyzwania lubicie, bo swoje prace zgłosiło więcej dziewczyn niż zwykle, w tym po raz pierwszy Iza (jupi) i pierwszy raz od dawna Ania oraz Maja.

Zajrzyjcie na strony wyzwania 18 oraz wyzwania 19, żeby zobaczyć, jak inni poradzili sobie z zadaniem. Przy okazji zahaczcie jeszcze o nowe wyzwanie 20, to zaliczycie wszystko.

A ja zbieram „do kupy” moje informacje i ogłaszam co następuje:

 Wyzwanie 18: Do losowania wchodzą dziewczyny z numerami jak następuje: 0- Ania, 1- Monika, 2- Maja, 3- Patrycja. Iza nie startuje z przyczyn regulaminowych, a Marta wysłała jedną prace na oba wyzwania, więc zgodnie z informacjami od niej, wstawiam ja do losowania nagrody w wyzwaniu 19. Poza tym wszystkie 6 dziewczyn, które przygotowały pracę do tego i kolejnego zadania, zostanie nagrodzonych jedną kartką do scrapu, zgodnie z tym, co napisałam. Proszę się przypominać przy okazji.

Oglądamy dzisiaj o 22.15 Multi Multi i czekamy na to, jaka będzie najmniejsza wylosowana liczba.

 

Wyzwanie 19: Losujemy spośród: 0- Ania, 1- Marta, 2- Monika, 3- Maja, 4- Patrycja. Iza ponownie nie wchodzi z przyczyn regulaminowych, aczkolwiek kartkę do scrapu dostanie. Już ją chyba nawet odebrała.

Oglądamy Multi Multi dziś o 22.15 i czekamy na największą liczbę.

Dalsze zaległości: w wyzwaniu 17 czekaliśmy na liczbę największa wylosowaną 6. maja (szczegóły pisałam tutaj). Jest nią 6, podzielone przez 4 daje reszty 2, czyli nagrodę w postaci 5 papierów do scrapu wylosowała

Marta!

A dalej jest już problem, bo odkryłam dziurę, która ciągnie się przez wyzwania 16 i 15, aż do wyzwania 14, w którym dnia 11. kwietnia (o rajusiu, nie wiedziałam, że aż takie mam zaległości!) losowaliśmy Plusa (szczegóły tutaj), którym okazała się być liczba 3, co po podzieleniu przez 3 wyznacza zwycięzcę w osobie…

Marty!

Nie no, dziewczyno- Ty to masz dzisiaj szczęśliwy dzień- masz już 10 papierów do odebrania!

To chyba tyle. Aż boję się decydować o wygranych w wyzwaniu 15 i 16. Sprawdzę, czy Marta brała udział.

Okej, widzę, że w wyzwaniu 16 sprawa prosta, bo wzięła w nim udział tylko

Patrycja!

i Ona też wygrywa nagrodę.

W wyzwaniu 15 mamy 3 dziewczyny, Uwaga: 0- Marta (znowu), 1- Patrycja, 2- Monika. No i dobra, wykorzystajmy znowu dzisiejsze losowanie, żeby już mieć wszystko z głowy i o 22.15 rozglądajmy się za Plusem.

Uff… odgrzebałam się. Czy wszystko się zgadza, o niczym nie zapomniałam?

Edycja z 18. maja:

Dla wyzwania 18 najmniejsza wylosowana liczbą jest 1, podzielone przez 4 daje reszty 1, czyli wygrała:

Monika!

W wyzwaniu 19 największa liczba 77 podzielona przez 5 dała reszty 2, czyli wygrała…

Monika!

(Coś to dzisiaj jakieś prawo serii działa)

W bardzo zaległym wyzwaniu 15 Plus (34) podzielony przez 3 dał reszty 1, czyli zwyciężyła…

Patrycja!

Znowu. Czyli Patrycja, Monika i Marta mają do odbioru zestawy po 10 papierów. Gratulacje dziewczyny. Pozostałe, tym razem nie wylosowane, niech mnie przypadkiem nie posądzają o manewrowanie wynikami, bo wszystko można sprawdzić na stronach z wynikami Multi Multi. No chyba, że dziewczyny mają długie macki i zdołały przekupić komisję losująca w Warszawie :)

Kategorie: 52 wyzwania, Komentarze: 6 komantarze »

Moje artystyczne ego ma się trochę lepiej

marta 16.05.2012, 23:57

Po tym jak udało mi się wreszcie czegoś nie zepsuć i wykonać album zgodny z zamówieniem. Mam nadzieję, bo tak naprawdę album został dzisiaj wysłany do Warszawy, więc dopiero jutro będę wiedziała, czy wszystko pasuje.

Tym razem pani Kasia zamawiająca wszystko określiła jak trzeba- ani za dużo, ani za mało. Album miał być złoto-kremowo-beżowy, z 10 kartami w środku. Z motylami, ale okładka nie w grochy. No i zrobiłam to:

A teraz wracam do szycia, bo się uparłam, że mój kolejny projekt ma mieć okładkę obijaną tkaniną. I do tego przyszywaną! A rupieciarniowa maszyna mnie chyba nie lubi, bo przypadki, gdy udało mi sie z niej skorzystać bez komplikacji i dokładnie tak, jak chciałam, mogę policzyć na palcach jednej ręki.

Dobrze, że moje dziewczyny mają kamienny sen. No chyba, że młodsza chce jeść, a starsza pić. Lub siusiu… lub przytulić…lub za gorąco…lub coś złego sie przyśni… lub komary na które nie można włączyć żadnej trucizny, bo dzieci za małe… lub boli brzuszek… lub smoczek wypadł z paszczy…lub 1000 innych możliwości, które w tej chwili są na szczęście tylko teorią….

w poszukiwaniu tego, co na następnej stronie

marta 15.05.2012, 23:11

Kurcze flak.

Żeby nie powiedzieć gorzej.

Przez cały dzień dzisiejszy nie zrobiłam prawie nic. Siedzenie i grzebanie w sieci w poszukiwaniu inspiracji na czerwcowe warsztaty, przydatnych krojów czcionek lub obrazków bezlistnego drzewa zabrało mi całe trzy godziny wieczoru. Efektów żadnych, poza tym, że wiem gdzie już mam nie szukać, bo nic tam nie znajdę.

 

Kategorie: Pracujemy, Komentarze: 2 komantarze »
« Older Entries