Jak dobrze sfotografować album?

Jeśli ktoś ma aparat i wie jak go używać, to nie ma po co czytać tego wpisu. Jeśli ktoś nie wie, jak go używać- to ja nie pomogę, bo na aparacie własnym się nie znam, nie umiem regulować ustawień poza być może ISO, i wszystko cykam na automacie, więc skoro się nie znam na swoim, to co dopiero na cudzym. 

Czyli w sumie nie ma po co tego czytać.

Pozwolicie jednak, że sama dla siebie wynurzę się z tym jak sama pracuję nad swoimi zdjęciami, jak walczę i mi się nie udaje. I że w ogóle takiej ręcznej roboty to się dobrze sfotografować nie da, bo na żywo, to oczywiście wygląda sto razy lepiej, i tego się w ogóle nie da opowiedzieć.

Problem jednak w tym, że 70% zamawiających u nas osób jest spoza Wrocławia i nie ma szans na obejrzenie naszych prac na żywo. Właściwie to jeśli ktoś jest z Wrocławia, to też nic w pracowni nie zobaczy konkretnego ponad parę prototypów mocno już sfatygowanych, bo wszystko idzie na tak zwany eksport, czyli nic u nas nie zostaje. Czyli zostają tylko zdjęcia, które na wieczną pamiątkę utrwalają nasze prace.

Więc może jednak jest sens to czytać.

Pod warunkiem, że osobiście masz co fotografować. I nie mówię tu o dziecku- jego buzi od marchewki pierwszej, czy o psie lub kocie, co to chodzi po biurku z papierami i wszyscy się jarają, bo wystarczy wrzucić #cat i już album nie ważny, ważne, że jest kot. 

Albo kubek kawy na dorżnięcie jeszcze z kotem, bo kot plus kawa równa się sukces zdjęcia. Bo wszyscy są #coffelover, a że ja akurat nie, to mam pecha. Mogę od dzieci Inkę pożyczyć i też się sfocić, i też se #coffelovera wrzucić.

Niektórzy ciężko harują, żeby te zdjęcia i albumy jakoś wyglądały, a że nie mają talentu do zdjęć, tylko troszeczkę do albumów lub skrzynek, to praca jest mozolna.

Choć i tak uważam, że zrobiłyśmy duży postęp od czasów np. tych prac (w znaczeniu fotograficznym oraz rozwoju własnego warsztatu także:)

Dobra- do rzeczy. Zacznijmy od fotografowania albumów, bo można je po prostu ułożyć na płasko na jakimś dobrym tle i w miarę obleci. Ze skrzynkami o wiele gorzej, ale to kiedyś napiszę, bo późno już jest.

Żeby więc zrobić dobre zdjęcie albumu, potrzebujesz… dobrego albumu. Serio- bez tego się nie da. Jak jest praca kichowata, to przy miernych umiejętnościach fotograficznych jak moje i przy braku Photoshopa jak ja, nic się zrobić nie da.

Potrzebujesz więc świetnego albumu na przykład jak ten boho panieński.

Do tego duży kawał płaskiej powierzchni, najlepiej z jednolitym tłem- białym, czarnym lub dechowym, czyli w dechy (i w dechę). Są też inne opcje teł, ale o tym za chwilę.

Potrzebujesz też #światła- ja swoje zdjęcia robię przy oknie, na biurku. Jak jest ciemno to lipa. Jak nie umiesz ustawić aparat i dostosować ustawień do braku światła- podwójna lipa. Pociesza mnie to, i niech Was też pocieszy, że nawet jak chmury są na niebie, to przy oknie jednak zawsze jest jaśniej niż w łazience bez okien, wiec zdjęcia jednak robię przy oknie, a nie w wannie (chociaż miałabym bez kombinowania ładne białe tło).

Oprócz tego potrzeba malej #asystentki, której zręczne ręce dorzucą parę #gadżetów stylistycznie dopasowanych do fotografowanego albumu. My do naszego boho dobrałyśmy mój naszyjnik z piórami i Tośki korale z Tajlandii. I Tośka układa:

I jeszcze parę popraweczek, bo coś nam to wszystko nie leży…

W sumie to trzeba było jednak rozwiązać tą kokardę, bo na zdjęciu wszystko zasłaniała:

Papier na dole fajny, ale uznałyśmy, że to jeszcze nie było to, więc sięgnęłyśmy po broń większego kalibru- bajeranckie tło. To prosta metoda, którą stosują pewnie wszyscy na Insta, z wyjątkiem mnie, bo mi to się nigdy nie chce szukać i rozstawiać tego całego szpeju.

Na szczęście jak się jest w domu, to jakby więcej rzeczy ma się pod ręką. Na przykład szafę z sukienkami.

No i teraz to dopiero zaczyna się układać! Nie trzeba już żadnych poprawek ani przestawiania akcesoriów. Zdjęcia same się robią.

Trzeba tez zrobić parę fotek wnętrza, bo każda kartka w naszym albumie jest ręcznie sklejana i ozdabiana. Chwalimy się tym na pięknych zdjęciach.

Trzeba też poćwiczyć ujęcia robione pd innym kątem, bo ile można tak na płasko „en face”.

O, a tu się LOL bardziej błyszczy. W końcu przecież był robiony naszą tajną maszyną do złocenia LOL-ów.

Ćwiczę jeszcze ujęcia „na łapie”- własnej lub cudzej. Z własną jest czasem taki problem, że jest ona za krótka. Lub drugi- że się za bardzo trzęsie przy próbie balansowania albumem w jednej ręce i aparatem w drugiej.

Dlatego chętnie korzystam z ręki małej asystentki.

Co nie oznacz, że w czasie „sesji” nie robię masakry w stylu „wybuch supernowej”…

…lub „ostrość poszła nie wiem na co”. Żeby uniknąć takich wpadek, bo oczywiście na miniaturkach w aparacie takiej nieostrości nie widać, albo ja nie widzę, zawsze robię dużo zdjęć, z nadzieją, że chociaż co dziesiąte będzie ostre i z 5 zdjęć na stronę będzie.

kombinujemy jeszcze z innymi ustawieniami piórek, ale w sumie nie wiem, czy było to potrzebne.

Album w naturze świadczy o sobie sam, bo dzisiaj dostałam takiego miłego maila od pani Magdy, która zleciła jego wykonanie:

„Dzień dobry Pani Marto !!!! 🙂

Paczuszka przyszła do mnie dosłownie 5 minut temu. 
Generalnie brak mi słów, taki piękny jest ten ALBUM !!! 
Dzisiaj wstając i widząc piekne słonce za oknem pomyslałam, że ten dzień bedzie dobry, ale po otrzymaniu paczki jest poprostu fantastyczny !!!!!!!!!!
Z czystym sercem bede Was wszędzie polecać za rzetelność, kontakt z klientem, wyobraźnię, estetykę i za ten CUDOWNY ALBUM.
Siostra padnie z wrażenia.
Dziękuję bardzo 🙂 „
 
No i właściwie zdjęcia były niepotrzebne.

3 thoughts on “Jak dobrze sfotografować album?

  • Marta! Dzięki za ten opis, wzbogacony fotorelacją.
    To właśnie z tym miałam najwięcej problemów, bo albumy fajne, a zdjęcia takie sobie.
    Niestety nie mam takiej wspaniałej ASYSTENTKI, aż żal!
    Zaraz biorę się za wypróbowanie i spróbuje zrobić od nowa zdjęcia albumu, który potem zapakuje i zawiozę do nowej właścicielki, więc powtórzyć ujęć nie będę mogła.
    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *